Info
Ten blog rowerowy prowadzi Trendix z miasteczka Stargard. Mam przejechane 17189.56 kilometrów w tym 3428.35 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.25 km/h i się wcale nie chwalę.Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2022, Wrzesień2 - 2
- 2020, Lipiec1 - 1
- 2020, Czerwiec1 - 3
- 2020, Maj2 - 7
- 2019, Październik2 - 0
- 2019, Wrzesień2 - 3
- 2019, Sierpień5 - 6
- 2019, Lipiec1 - 0
- 2019, Czerwiec6 - 7
- 2019, Maj3 - 6
- 2019, Kwiecień2 - 3
- 2019, Marzec2 - 3
- 2018, Grudzień1 - 1
- 2018, Listopad2 - 0
- 2018, Październik4 - 2
- 2018, Wrzesień2 - 1
- 2018, Sierpień3 - 3
- 2018, Lipiec1 - 0
- 2018, Czerwiec5 - 11
- 2018, Maj5 - 8
- 2018, Kwiecień4 - 8
- 2018, Styczeń1 - 3
- 2017, Listopad3 - 9
- 2017, Październik5 - 8
- 2017, Wrzesień4 - 7
- 2017, Sierpień4 - 8
- 2017, Lipiec3 - 5
- 2017, Czerwiec6 - 7
- 2017, Maj6 - 10
- 2017, Kwiecień3 - 11
- 2017, Styczeń2 - 2
- 2016, Grudzień1 - 2
- 2016, Listopad1 - 4
- 2016, Październik2 - 5
- 2016, Wrzesień7 - 26
- 2016, Sierpień8 - 19
- 2016, Lipiec4 - 7
- 2016, Czerwiec5 - 12
- 2016, Maj13 - 61
- 2016, Kwiecień6 - 28
- 2016, Marzec3 - 16
- 2016, Luty1 - 2
- 2016, Styczeń2 - 6
- 2015, Grudzień1 - 4
- 2015, Listopad1 - 5
- 2015, Październik5 - 23
- 2015, Wrzesień5 - 31
- 2015, Sierpień7 - 28
- 2015, Lipiec9 - 34
- 2015, Czerwiec5 - 25
- 2015, Maj5 - 27
- 2015, Kwiecień6 - 22
- 2015, Marzec3 - 19
- 2015, Luty3 - 19
- 2014, Grudzień1 - 9
- 2014, Listopad3 - 13
- 2014, Październik3 - 19
- 2014, Wrzesień2 - 7
- 2014, Sierpień7 - 28
- 2014, Lipiec5 - 30
- 2014, Czerwiec6 - 46
- 2014, Maj4 - 31
- 2014, Kwiecień2 - 19
- 2014, Marzec4 - 39
- 2014, Luty1 - 12
- 2014, Styczeń7 - 39
- 2013, Grudzień7 - 2
- 2013, Listopad3 - 24
- 2013, Październik9 - 57
- 2013, Wrzesień3 - 17
- 2013, Sierpień11 - 49
- 2013, Lipiec14 - 96
- 2013, Czerwiec14 - 102
- 2013, Maj19 - 114
- 2013, Kwiecień4 - 28
- 2013, Marzec1 - 7
- 2013, Luty1 - 7
- 2012, Grudzień1 - 8
- 2012, Listopad3 - 27
- 2012, Październik1 - 10
- 2012, Wrzesień4 - 35
- 2012, Sierpień3 - 17
- 2012, Czerwiec9 - 69
- 2012, Maj4 - 3
- 2012, Kwiecień4 - 3
- 2012, Marzec4 - 4
Wpisy archiwalne w kategorii
krótkie 20-50 km
Dystans całkowity: | 5934.24 km (w terenie 1457.50 km; 24.56%) |
Czas w ruchu: | 347:15 |
Średnia prędkość: | 15.37 km/h |
Liczba aktywności: | 156 |
Średnio na aktywność: | 38.04 km i 2h 29m |
Więcej statystyk |
Dane wyjazdu:
47.94 km
15.00 km teren
02:55 h
16.44 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Giant Talon 27,5 0 LTD
Przez Czerwone Lotnisko do Wierzbna
Sobota, 10 czerwca 2017 · dodano: 12.06.2017 | Komentarze 0
Stargard - Giżynek - Golczewo - Lotnisko Kluczewo - Dębica - Wierzbno - Dębica - Lotnisko Kluczewo - Golczewo -Giżynek - StargardMAPA
Postanowiłem dziś wybrać się na małe kółko zahaczając po drodze o lotnisko na którym odbywała się IV edycja Zlotu Pojazdów Militarnych "Czerwone Lotnisko". Wyruszyłem przez Giżynek i Golczewo i po chwili byłem już na miejscu imprezy. Przejechałem przez obozowisko i teren gdzie wystawiony był sprzęt i udałem się na koniec pasa startowego gdzie startowały ultralekkie samolociki. Za 100-120 zł można było zaliczyć 15 minutowy lot widokowy. Porobiłem trochę zdjęć, nakręciłem kilka startów i lądowań i wróciłem na teren obozowiska aby skosztować jakiegoś izotonika, bo dzień był upalny :). Potem zajrzałem jeszcze na pas startowy i w końcu postanowiłem ruszyć dalej. Przez Dębicę i dalej żużlówką pojechałem na plażę w Wierzbnie, w planie miałem pojechać dalej nad Miedwie. Zrobiłem kilka zdjęć i podjechałem do Tropikany celem zakupienia jakiegoś izotonika do domu. Gdy chciałem go wsadzić do torby zdziwiony zauważyłem jej brak :(. Zmieniło to moje plany, wsiadłem szybko na rower i ruszyłem w drogę powrotną z nadzieją że ją odnajdę, pamiętałem że jeszcze ją miałem przed wyruszeniem do Wierzbna kiedy na końcu pasa startowego przewrócił mi się rower gdy robiłem zdjęcia. Już nie robiąc po drodze zdjęć jak najszybciej jechałem licząc że jeszcze nikt nie poruszał się tą drogą. Niestety dotarłem na lotnisko a torby po drodze nie odnalazłem. W torbie poza zestawem naprawczym i dętką zapasową był telefon i klucze od mieszkania. Odechciało mi się już rowerowania i skierowałem się do domu. Po drodze miałem podjechać do pracy do żony po klucze od mieszkania ale postanowiłem sprawdzić czy córka jest w domu bo ma zapasowe klucze od mojego mieszkania, gdy już podjeżdżałem pod jej blok wybiegła do mnie z informacją że torba się znalazła i gdzie mam ją odebrać :). Ucieszony zadzwoniłem z jej telefonu do znalazcy i umówiłem się że za 15-20 minut podjadę do niego na Aleję Dębową. Tak też zrobiłem, torbę odzyskałem, pozostawiłem znalazcy dowód wdzięczności i wróciłem do domu :). Nie była to pierwsza moja zguba podczas wycieczek rowerowych ale pierwsza odzyskana :).
W drodze na lotnisko © Trendix
Czerwone Lotnisko 2017 © Trendix
Czerwone Lotnisko 2017 © Trendix
Czerwone Lotnisko 2017 © Trendix
Czerwone Lotnisko 2017 © Trendix
Czerwone Lotnisko 2017 © Trendix
Czerwone Lotnisko 2017 © Trendix
Czerwone Lotnisko 2017 © Trendix
Czerwone Lotnisko 2017 © Trendix
Czerwone Lotnisko 2017 © Trendix
Czerwone Lotnisko 2017 © Trendix
W drodze do Wierzbna © Trendix
Gdzieś na tej drodze zgubiłem torbę :) © Trendix
Na plaży w Wierzbnie © Trendix
Na plaży w Wierzbnie © Trendix
Zdjęcia z wyjazdu cz.1 : KLIK
Zdjęcia z wyjazdu cz.2: KLIK
Film z lotniska: PLAY
Kategoria krótkie 20-50 km, zachodniopomorskie
Dane wyjazdu:
40.18 km
5.00 km teren
02:35 h
15.55 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Giant Talon 27,5 0 LTD
III Rowerowy Rajd Kwitnącego Rzepaku
Niedziela, 21 maja 2017 · dodano: 27.05.2017 | Komentarze 2
Stargard - Lipnik - Zieleniewo - Morzyczyn - Jęczydół - Bielkowo - Kobylanka - Motaniec- Reptowo - Cisewo - Miedwiecko - Zieleniewo - Lipnik - Stargard.MAPA
Po wczorajszej samotnej wycieczce dziś postanowiłem spotkać się z innymi rowerzystami więc po 10:00 ruszyłem z domu by dojechać do amfiteatru w Morzyczynie czyli na punk zbiórki III Rowerowego Rajdu Kwitnącego Rzepaku organizowanego przez Stowarzyszenie "Kobylanka gminą dla swoich mieszkańców". Po dotarciu na miejsce spotkałem znajomych rowerzystów z Szczecina i Maszewa. Przed wyruszeniem na trasę główny organizator Krzysztof rozdał koszulki rowerowe i inne gadżety ufundowane przez Gminę Kobylanka między innymi dla najmłodszych uczestników rajdu i tu trafiło na Darka z Maszewa oraz dla osób które przyjechały z najdalszego miejsca i tu załapał się Marian. Jako że tematem przewodnim tegorocznego rajdu były gminne lapidaria i miejsca pamięci najpierw pojechaliśmy do Parku Pamięci w Morzyczynie. Dalej droga powiodła nas do nowo powstałego lapidarium w Jęczydole. Po obejrzeniu tego obiektu ruszamy do Bielkowa, górka przy wyjeździe z Jęczydołu dała niektórym popalić :D. Z Bielkowa jedziemy do Kobylanki, na zakręcie zaraz za Bielkowem zatrzymujemy się, nie wiedziałem czemu, ale okazało się że kilkanaście metrów od drogi w lasku znajduje się tu głaz pamięci. Po obejrzeniu głazu jedziemy do lapidarium w Kobylance gdzie Krzysztof opowiada trochę historii (lapidarium dalej nie wykoszone :) ). Z Kobylanki drogą polną jedziemy do kolejnego lapidarium, tym razem w Motańcu. Potem już asfaltem do kolejnych w Reptowie i Cisewie. Z Cisewa najpierw drogą polną na której piasek niektórym sprawiał problemy a potem już asfaltem przez Miedwiecko jedziemy do Zieleniewa gdzie Krzysztof ogłasza zakończenie rajdu. Jako że droga była męcząca jedziemy z Markiem i Marianem na plażę by zażyć jakieś środki przeciwko zakwasom :). Po spożyciu lekarstwa żegnam się z Markiem i Marianem którzy ruszają do Szczecina i wracam do domu. Ogólnie w rajdzie udział wzięło ok. 90 osób, spotkałem wielu znajomych, odwiedziłem dwa miejsca których wcześniej nie widziałem (lapidarium w Jęczydole i głaz pamięci w Bielkowie). No i jeszcze jedno, na trasie rajdu nie widzieliśmy ani kawałka pola z kwitnącym rzepakiem :D :D.
W drodze na miejsce zbiórki © Trendix
Dotarłem do amfiteatru © Trendix
Darek załapał się na koszulkę dla najmłodszego uczestnika rajdu © Trendix
Ruszamy na trasę © Trendix
W Parku Pamięci w Morzyczynie © Trendix
W drodze do Jęczydołu © Trendix
Lapidarium w Jęczydole © Trendix
W drodze do Bielkowa było trochę pod górkę :) © Trendix
Ale jak jest pod górkę to potem jest przecież z górki :) © Trendix
Głaz pamiątkowy w Bielkowie © Trendix
W drodze do Kobylanki © Trendix
Lapidarium w Kobylance © Trendix
W drodze do Motańca © Trendix
Lapidarium w Motańcu © Trendix
W drodze do Reptowa © Trendix
Lapidarium w Reptowie © Trendix
Jedziemy do Cisewa © Trendix
Lapidarium w Cisewie © Trendix
W drodze do Zieleniewa © Trendix
Marian, Marek i środki lecznicze © Trendix
Marek i Marian ruszają do Szczecina © Trendix
A ja docieram do Stargardu © Trendix
Wszystkie zdjęcia z rajdu: KLIK
Film z rajdu: PLAY
Kategoria krótkie 20-50 km, zachodniopomorskie, Zorganizowane imprezy
Dane wyjazdu:
29.62 km
8.00 km teren
01:57 h
15.19 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Giant Talon 27,5 0 LTD
Wycieczka z Stowarzyszeniem ALA
Sobota, 6 maja 2017 · dodano: 15.05.2017 | Komentarze 0
Stargard - Golczewo - Koszewko - Kunowo - Lipnik - StargardMAPA
Prezes ogłosił że Stargardzkie Stowarzyszenie Klub Abstynenta "ALA" poprosił o pomoc w zorganizowaniu wycieczki rowerowej i potrzebni są chętni do zabezpieczenia tej wycieczki. Jako że lubię poznawać nowych ludzi postanowiłem w tym uczestniczyć. Dzień przed wycieczką Jacek sprawdził planowaną trasę, okazało się że po deszczach niektóre odcinki są trudno przejezdne więc trasę zmienił. Spotkaliśmy się rano na parkingu Biedronki przy ul. Szczecińskiej. Pojawiło się 6 członków SnR i kilkunastu uczestników wycieczki z Klubu "ALA". Po paru wstępnych słowach ruszamy w trasę do lotniska jedziemy DDRką przez Golczewo więc żadnych niespodzianek. Dalej zaplanowana trasa prowadzi nas do Koszewka, i tu pierwsze trudności, trzeba pokonać trochę błota, brukowanej drogi ale z uśmiechami na twarzach wszyscy jadą dalej. W Koszewku zjeżdżamy na plażę i robimy sobie krótką przerwę. Gdy już wszyscy coś tam przekąsili ruszamy dalej. Do Kunowa asfaltem bez żadnych niespodzianek a dalej drogą polną do Lipnika. Ktoś tam się pośliznął, ktoś przewrócił ale wszyscy jadą dalej :). Po dotarciu do Lipnika ja żegnam się z wszystkimi i z Gosią wracamy do Stargardu gdyż mam inne na dzisiejszy dzień, reszta grupy pojechała dalej na Bobrową Polanę gdzie zaplanowane mieli ognisko przy którym zapewne mieli co opowiadać po dzisiejszej wycieczce :). Fajna wycieczka w miłym towarzystwie.
Zbieramy się pod Biedronką © Trendix
DDRką na lotnisko © Trendix
W drodze na lotnisko © Trendix
Przed Golczewem © Trendix
Na pasie startowym lotniska © Trendix
Błotnisty odcinek do pokonania :) © Trendix
Potem jeszcze trochę brukowanej drogi © Trendix
I jesteśmy na plaży w Koszewku © Trendix
W drodze do Kunowa © Trendix
Teraz jeszcze przejazd nad drogą S10 © Trendix
I docieramy do Lipnika gdzie ja żegnam się z grupą © Trendix
Wszystkie fotki z wycieczki: KLIK
Kategoria krótkie 20-50 km, zachodniopomorskie, Zorganizowane imprezy
Dane wyjazdu:
23.21 km
3.00 km teren
01:36 h
14.51 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Giant Talon 27,5 0 LTD
Rowerowa Masa Krytyczna w Stargardzie
Sobota, 22 kwietnia 2017 · dodano: 29.04.2017 | Komentarze 2
Stargard - ŻarowoMAPA
W dniu dzisiejszym Stargardzkie Porozumienie Rowerowe przy udziale Urzędu Miejskiego zorganizowało Rowerową Masę Krytyczną. Mimo że prognozy pogody przewidywały opady deszczu nie mogłem sobie odmówić przyjemności spotkania znajomych rowerzystów więc po godz. 10:00 ruszyłem na miejsce zbiórki. Myślałem że ze względu na pogodę pojawi się tylko grupka twardzieli ale jakie było moje zdziwienie gdy na starówkę zaczęły zjeżdżać się kolejni rowerzyści. Ostatecznie organizatorzy doliczyli się ok. 260 rowerzystek i rowerzystów. Przed startem pracownicy UM rozdawali chętnym koszulki, kamizelki odblaskowe i rowerowe chorągiewki, byłem zdziwiony ilością przygotowanych prezentów dla uczestników Masy, prezenty rozdawała także Stargardzka Policja, ja otrzymałem, koszulkę, chorągiewkę i dzwonek :) . Po powitaniu uczestników przez Mirka Mazańskiego i Prezydenta Miasta ruszyliśmy w drogę. Przejazd zabezpieczała Policja, Straż Miejska, wolontariusze Fundacji z NAMI Bezpieczniej, członkowie Stowarzyszenia Stargard na Rowery i inni. Na trasie przejazdu co jakiś czas spadło parę kropel deszczu ale nikomu to nie przeszkadzało. Ja jechałem trochę inną trasą niż uczestnicy masy gdyż co jakiś czas starałem się ustawić przed jadącymi do zrobienia zdjęć czy też nakręcenia filmu :). Gdy dotarliśmy do ul. Wojska Polskiego odbiłem od razu w kierunku Bobrowej Polany gdzie zaplanowane było zakończenie przejazdu. Gdy jechałem już ul. Reymonta zaczął bardzo mocno wiać wiatr i padać deszczyk, ale gdy dojechałem do Bobrowej Polany wyszło znowu słońce. Na Bobrowej Polanie odbywał się piknik ekologiczny zorganizowany przez Starostwo Powiatowe w Stargardzie wraz z Proeuropejskim Centrum Ekologicznym. Gdy już rozejrzałem się po polanie zaczęli zjeżdżać się rowerzyści. Było ognisko, kiełbaski, konkursy i spotkania z wieloma znajomymi. Po wielu rozmowach widząc nadciągające czarne chmury postanowiłem wracać do domu, pożegnałem się ze znajomymi i ruszyłem z Wojtkiem Macyszynem, który jechał w tą samą stronę. Zaraz po opuszczeniu Bobrowej Polany złapał nas grad a potem deszczyk, który towarzyszył nam prawie do samego domu. To była naprawdę udana impreza mimo kwietniowej aury :) .
Rozdawanie gadżetów w miejscu startu przejazdu © Trendix
Zbiera się coraz więcej rowerzystów © Trendix
Pojawia się coraz więcej rowerzystów © Trendix
Gotowi do startu © Trendix
Na ulicach Stargardu © Trendix
Na ulicach Stargardu © Trendix
Na ulicach Stargardu © Trendix
Na ulicach Stargardu © Trendix
Rowerzyści docierają na Bobrową Polanę © Trendix
Na Bobrowej Polanie © Trendix
Na Bobrowej Polanie © Trendix
Na Bobrowej Polanie © Trendix
Wszystkie zdjęcia z imprezy: KLIK
Film z imprezy: PLAY
Kategoria krótkie 20-50 km, Zorganizowane imprezy, zachodniopomorskie
Dane wyjazdu:
26.58 km
9.00 km teren
01:48 h
14.77 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Giant Talon 27,5 0 LTD
Rowerem w Nowy Rok
Niedziela, 1 stycznia 2017 · dodano: 03.01.2017 | Komentarze 1
Pilchowo - Tanowo - Węgornik - J. Świdwie - Węgornik - Tanowo - PilchowoMAPA
Po wesoło spędzonym Sylwestrze tak jak i w ubiegłym roku w gronie znajomych u siwobrodego trzeba było rozpocząć sezon rowerowy 2017 :). Wstałem ok. 10:30 jako jeden z ostatnich w towarzystwie :), ale po porannej toalecie i wypiciu kawy byłem gotowy do drogi. Do naszego Sylwestrowego towarzystwa na wycieczkę dołączył Maciej z Siedlec wraz z pilotką Bożeną z Stargardu. Po 12:00 udało nam się przygotować sprzęt i ruszyć w drogę. Jako że nie chciało nam się jechać na Głębokie na miejsce zbiórki Noworocznego Rajdu organizowanego przez Gryfusa więc kierujemy się powoli w stronę Tanowa. Po drodze dogania nas Gryfusowa ekipa, w Tanowie chwila przerwy na zebranie całej grupy. Okazuje się że zebrało się ok. 70 rowerzystek i rowerzystów. Całą grupą ruszamy już do celu czyli Rezerwatu Świdwie. Po dotarciu na miejsce Prezes Gryfusa wita wszystkich i składa Noworoczne życzenia rozdając każdemu uczestnikowi "Poradnik rowerzysty". Rozpoczyna się pieczenie kiełbasek, moczenie ust w szampanie :), składanie życzeń i wesołe rozmowy. Zrobiło się trochę chłodno bez kręcenia pedałami więc z grupą Niewidomi na Tandemach postanawiamy ruszać w drogę powrotną. Jako że moja żona nie jest rowerowa i została w domu siwobrodego dzwonię do niej z Tanowa że będziemy za pół godziny, dzięki temu po dotarciu do domu mamy przygotowany ciepły posiłek :). Po zajęciu miejsc przy stole wszyscy wychłodzeni chętnie korzystają z ciepłych dań, najchętniej siwobrody ale nie będę wymieniał co i ile on pochłonął :D. Miło rozpoczęty Nowy Rok. Życzę wszystkim wielu rowerowych przygód w tym 2017 roku :)
Przygotowanie do drogi © Trendix
W drodze © Trendix
Chwila przerwy na zebranie się całej grupy w Tanowie © Trendix
W drodze nad Świdwie © Trendix
Daniel z nowym uczestnikiem akcji Niewidomi na Tandemach :) © Trendix
Dotarliśmy do celu, ognisko już płonie © Trendix
Maciek z Bożenką którzy dołączyli do nas na rajd © Trendix
Jest i Prezes Samej Ramy z Polic :) © Trendix
Ekipa Niewidomi na Tandemach © Trendix
Jak jest ognisko to i kiełbaski :) © Trendix
W drodze powrotnej © Trendix
Wszystkie fotki z rajdu: KLIK
Film z rajdu: Play
Kategoria Zorganizowane imprezy, zachodniopomorskie, krótkie 20-50 km
Dane wyjazdu:
29.77 km
9.00 km teren
01:55 h
15.53 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Giant Talon 27,5 0 LTD
Na kawę do Morzyczyna :)
Niedziela, 4 grudnia 2016 · dodano: 11.12.2016 | Komentarze 2
Stargard - Golczewo - Skalin - Kunowo - Zieleniewo - Morzyczyn - Miedwiecko - Grzędzice - StargardMAPA
Mam jakiś chwilowy kryzys i ciężko mi się wybrać na rower ale w niedzielę jednak się przemogłem i ruszyłem w drogę. Było pochmurnie lecz nie zimno, wiał słaby wiaterek. Nie miałem chęci na dalekie kręcenie więc skierowałem się nad Miedwie przez Golczewo - Skalin i Kunowo. Po dotarciu nad Miedwie zrobiłem sobie krótką przerwę na kilka fotek i podjechałem na Orlen na małą czarną. Po kawie poczułem trochę energii więc nie pojechałem DDRką prosto do Stargardu a ruszyłem w stronę Miedwiecka, aby nie było za łatwo do Wiaduktu pod dziesiątką pojechałem jakimiś ledwo widocznym polnym szlakiem wzdłuż 10. Od wiaduktu już prosto do lasu i lasem do Grzędzic, trochę mokro było miejscami na drogach ale dało się przejechać :). Z Grzędzic do Stargardu wjechałem ul. Podmiejską i prosto najkrótszą drogą do domu. Nie było to może najdłuższy wyjazd ale w końcu rower przewietrzyłem :)
W drodze do Golczewa © Trendix
Dwór w Golczewie © Trendix
W drodze do Morzyczyna © Trendix
Nad Miedwiem © Trendix
Nad Miedwiem © Trendix
Nad Miedwiem © Trendix
Przedzierając się do wiaduktu © Trendix
W drodze do lasu :) © Trendix
Gdzieś w lesie © Trendix
W drodze do Grzędzic © Trendix
Podmiejską do Stargardu © Trendix
I najkrótszą drogą do domu © Trendix
Wszystkie zdjęcia z wyjazdu: KLIK
Kategoria krótkie 20-50 km, zachodniopomorskie
Dane wyjazdu:
36.97 km
12.00 km teren
02:19 h
15.96 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Giant Talon 27,5 0 LTD
Zapalić kilka zniczy
Poniedziałek, 31 października 2016 · dodano: 01.11.2016 | Komentarze 2
Stargard - Lipnik - Zieleniewo - Morzyczyn - Reptowo - Cisewo - Grzędzice - Żarowo - Stargard.MAPA
Jakoś w październiku ciężko było wybrać mi się na rower, czy to jesienna depresja czy może pogoda?? Postanowiłem jednak tak jak w ubiegłym roku objechać pobliskie lapidaria i pozapalać symboliczne znicze. Przeglądając prognozy pogody stwierdziłem jednak że 1 listopada może być deszczowy i nie bardzo nadawać się na wyjazd więc postanowiłem to zrobić dzisiaj. Nie czekając aż nabiorę ochoty na wyjazd zaraz po porannej jak na mnie kawie czyli po jedenastej przebrałem się w rowerowe odzienie i poszedłem na rower. Słaby wiaterek, sucho i nawet nie zimno więc zapowiadał się przyjemny wyjazd. Podjechałem na początek na os. Letnie do pierwszego sklepu, kupiłem 4 znicze i ruszyłem w drogę nad Miedwie. Na DDRce znikomy ruch, po dojechaniu nad Miedwie pustki, zrobiłem więc kilka zdjęć i ruszyłem do Parku Pamięci w Morzyczynie. Po dotarciu tam stwierdziłem że ktoś wygrabił liście i zastałem już zapalony jeden znicz. Pospacerowałem trochę po tym lapidarium i zapaliłem swój znicz. Dalej ruszyłem do Reptowa, po pokonaniu przejazdu nad 10 i krótkim przejeździe przez las znalazłem się w Lapidarium w Reptowie. Tu liście pokrywały okolice starych nagrobków wszedłem na pagórek i pod krzyżem zapaliłem swój znicz. Zauważyłem że dwie panie sprzątają wokół starych grobów znajdujących się za pagórkiem. Po krótkiej przerwie ruszam dalej. Dotarłem do przejazdu kolejowego i dalej wzdłuż torów skierowałem się do drogi prowadzącej do Cisewa. Po dotarciu do tutejszego lapidarium zapalam kolejny znicz, tu też zauważam że ktoś wygrabił i wysprzątał lapidarium. Posiedziałem chwilę na ławeczce i ruszam dalej w drogę. Z Cisewa ruszam przez las do Grzędzic. Wokół szaro buro na niebie i żółto na drodze i drzewach :). Został mi jeszcze jeden znicz, postanawiam więc z Grzędzic skierować się do Żarowa by dalej dotrzeć na Cmentarz Wojenny przy ul. Reymonta w Stargardzie. Gdy opuszczam Grzędzice pojawia się mżawka, która towarzyszy mi już do samego domu. Po drodze zaglądam na Żabie Uroczysko, którego niestety czas się chyba kończy, gdyż wody już w nim nie ma a nawet drogowskaz który wskazywał do niego kierunek poległ przy drodze. Wiosną już tu chyba rechotu żab nie usłyszę jak to było parę lat temu ( rok 2013 ) . Ruszam dalej by po chwili dotrzeć na Cmentarz Wojenny. Co rzuca mi się w oczy?? na każdym krzyżu stoi zapalony znicz, przy pozostałych nagrobkach już nie, zapalam więc swój znicz pod mogiłą z radziecką gwiazdą i ruszam w drogę do domu. Z daszka kasku coraz więcej wody kapie :) więc już bez zatrzymywania się docieram do domu. Mimo tej mżawki fajnie było znowu na rower wsiąść.
W drodze nad Miedwie © Trendix
Pusta promenada nad Miedwiem © Trendix
Nad Miedwiem © Trendix
Nad Miedwiem © Trendix
Nad Miedwiem © Trendix
Park Pamięci w Morzyczynie © Trendix
Park Pamięci w Morzyczynie © Trendix
W drodze do Reptowa © Trendix
Lapidarium w Reptowie © Trendix
Lapidarium w Reptowie © Trendix
Lapidarium w Reptowie © Trendix
W drodze do Cisewa © Trendix
Lapidarium w Cisewie © Trendix
Lapidarium w Cisewie © Trendix
W drodze do Grzędzic © Trendix
W drodze do Grzędzic © Trendix
W drodze do Grzędzic © Trendix
Widok na Stargard z drogi Grzędzice - Żarowo © Trendix
Wyschnięte Żabie Uroczysko © Trendix
I drogowskaz do niego prowadzący © Trendix
Na Cmentarzu Wojennym © Trendix
Na Cmentarzu Wojennym © Trendix
Wszystkie zdjęcia z wyjazdu: KLIK
Kategoria krótkie 20-50 km, zachodniopomorskie
Dane wyjazdu:
39.23 km
8.00 km teren
02:25 h
16.23 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Giant Talon 27,5 0 LTD
Trasą błękitną wg przewodnika Mirosława Mazańskiego "Stargard i okolice przewodnik rowerowy".
Środa, 14 września 2016 · dodano: 14.09.2016 | Komentarze 2
Stargard - Golczewo - Skalin - Wierzchląd - Koszewko - Koszewo - Stargard.MAPA
Trafiła mi się wolna środa więc trzeba było to wykorzystać. Miałem plan na dalszą wycieczkę ale ciepłota panująca na zewnątrz zniechęciła mnie do dalszej jazdy otwarłem więc przewodnik "Stargard i okolice przewodnik rowerowy" Mirka Mazańskiego i wybrałem chyba najkrótszą trasę. Gdy Mirek pisał przewodnik nie było jeszcze DDRki do Golczewa więc trasa prowadziła przez Giżynek, ja jednak skorzystałem już z nowej DDRki i szybko dotarłem do Golczewa. Jeżdżąc tędy od wielu lat obserwuję popadające w ruinę budynki gospodarcze. Po minięciu Golczewa kieruję się do Skalina, zatrzymuję się na chwilę przy kościele a potem jadę do zabudowań folwarcznych w środku których znajduje się pałac, niestety bramy pozamykane i nie można tam zajrzeć. Zgodnie z przewodnikiem ruszam dalej w kierunku Wierzchlądu. Tu trochę zmieniam trasę bo na skrzyżowaniu nie jadę od razu do Koszewka tylko kieruję się nad Miedwie w Wierzchlądzie. Zaglądam do rybaków a potem na plażę i wracam na błękitną trasę :) i ruszam w kierunku Koszewka. Na zakręcie nie mogę się jednak oprzeć i zjeżdżam znowu nad Miedwie w miejscu gdzie wpada rzeczka Gowienica. Po krótkiej przewie ruszam dalej. W końcu docieram do Koszewka, zatrzymuję się na chwilę przy pałacu a potem docieram do Miedwia, w drodze powrotnej podjeżdżam pod górkę by zrobić kilka zdjęć kościoła który jest tu usytuowany wśród drzew i słabo z drogi widoczny. Po zrobieniu fotek ruszam dalej do Koszewa. Tu na chwilę zaglądam w okolice boiska potem dojeżdżam do kościoła i na końcu do tutejszego pałacu. Zawsze na mnie robi wrażenie kuta brama wjazdowa na teren pałacu. Niestety zawsze zamknięta i zdjęcia tylko z za płotu robić można :). Ruszam dalej w kierunku lotniska kierując się na Dębicę. Mirek w przewodniku wspomina o skręcaniu w lewo przed nieczynnymi halami fabrycznymi. Obecnie stoją tu jakieś hale ale wykorzystywane przez jakąś firmę. Przejeżdżam mostek na Gowienicy i ruszam w kierunku lotniska. Na chwilę zatrzymuję się przy skrzyżowaniu dróg gdzie wg. przewodnika znajdowała się wieś Burzykowo przejęta przez Armię Radziecką w czasie rozbudowy lotniska w 1952 roku. Ruszam dalej, trochę krążę sobie pol lotnisku by w końcu ruszyć zgodnie z przewodnikiem ul. Jana Śniadeckiego (zresztą mojego krajana z Pałuk pochodzącego :) ). Docieram do osiedla, Mirek wspomina o zdewastowanej bazie którą przejęło miasto po opuszczeniu tych terenów przez Armię Radziecką i wiem o czym pisze bo miałem okazję często tu bywać zaraz po jej opuszczeniu. Teraz jest tu naprawdę fajne osiedle z dużą ilością zieleni. Docieram do Ronda Lotników i ruszam pod górkę czerwoną DDRką. Potem jeszcze dwa ronda i już jestem na osiedlu Pyrzyckim. Po dojechaniu do ronda Solidarności żegnam się z trasą wyznaczoną w przewodniku i kieruję się ul. Różaną w stronę swojego osiedla. Po dotarciu pod blok podjeżdżam jeszcze do córki która akurat pracuje w Piccolo na kawę :). Po kawie wracam do domu. Miła i krótka wycieczka to była :)
W drodze do Golczewa © Trendix
Coraz bardziej w ruinę popadające budynki © Trendix
W drodze do Skalina © Trendix
Kościół w Skalinie © Trendix
Nad Miedwiem w Wierzchlądzie © Trendix
A kiedyś był tu prężnie działający ośrodek wypoczynkowy © Trendix
W drodze do Koszewka © Trendix
Nad Miedwiem u ujścia Gowienicy © Trendix
Gowienica do Miedwia zmierzająca © Trendix
I dalej w drodze do Koszewka © Trendix
Pałac w Koszewku © Trendix
Nad Miedwiem w Koszewku © Trendix
Kościół w Koszewku © Trendix
Przy boisku w Koszewie © Trendix
Kościół w Koszewie © Trendix
Brama pałacu która tak mi się podoba © Trendix
Pałac w Koszewie z za płotu widziany © Trendix
Czyż to nie ładny koń ?? © Trendix
Droga w kierunku Dębicy i hale przed którymi w lewo skręcić należy © Trendix
I znowu nad Gowienicą © Trendix
Gdzieś tu kiedyś Burzykowo było © Trendix
Na lotnisku © Trendix
Główny pas startowy © Trendix
Hangary z ulicy Śniadeckiego widziane © Trendix
Osiedle Lotnisko © Trendix
Pod górkę czerwoną DDRką © Trendix
Do przejazdu pod S10 © Trendix
Osiedle Pyrzyckie © Trendix
Przez Park Batorego w kierunku osiedla © Trendix
Nie nie przyjechałem tu dalej ćwiczyć :D © Trendix
Tylko do córy na kawę :) © Trendix
Wszystkie zdjęcia z trasy: KLIK
Kategoria krótkie 20-50 km, zachodniopomorskie
Dane wyjazdu:
50.71 km
12.00 km teren
03:12 h
15.85 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Giant Talon 27,5 0 LTD
Kolejny raz u benaska tym razem w Fürstenwalde.
Sobota, 10 września 2016 · dodano: 13.09.2016 | Komentarze 6
Fürstenwalde - Trebus - Beerfelde - Fürstenwalde - Rauen - FürstenwaldeNiestety mapy nie będzie bo nie włączyłem roamingu i utraciłem dane :(.
Jakoś tydzień wcześniej zadzwonił do mnie siwobrody że benasek zaprasza nas do siebie na przyszły weekend. Trochę mało czasu na przygotowanie, w samochodzie coś mi stuka w zawieszeniu i nie można nim się wybrać w taką trasę, ale coś trzeba zrobić przecież dawno się nie widzieliśmy. W poniedziałek jadę więc na stację diagnostyczną aby sprawdzić samochód, sworzeń wahacza do wymiany. zasuwam więc do mojego mechanika a Jacek mi mówi że się nie wyrobi bo jest zawalony robotą jednak po moich prośbach mówi że spróbuje, zostawiam mu więc samochód. W czwartek dzwoni Jacek że mogę odbierać samochód, okazało się że sworzeń powiększył trochę otwór w wahaczu i trzeba było wymienić cały wahacz ale samochód gotowy do drogi. W sobotę więc o 6:00 zjawiam się w Pilchowie u siwobrodego. O dziwo siwy jest gotowy do wyjazdu, ładujemy więc jego rower na bagażnik i ruszamy do benaska, który obecnie mieszka w Fürstenwalde (wcześniej byliśmy już u niego w Oranienburgu i Neuruppin - relacje można znaleźć gdzieś tam w moich relacjach z poprzednich lat :) ). Jedziemy nie najkrótszą drogą ale najszybszą i ok. 9:00 zjawiamy się pod domem benaska i Ewy. Ewa i Krzysiek (bo benasek to też Krzysiek :) ) już wołają do nas z tarasu. Zabieramy bagaże z samochodu i udajemy się na górę. Ewcia zaraz szykuje dla nas śniadanie a benasek w międzyczasie zasuwa po świeże bułki. Po obfitym śniadaniu jak to u benaska bywa wypijamy po zimnym browarku i szykujemy się do rowerowej wycieczki. Gdy już jesteśmy gotowi schodzimy na dół do rowerów i ruszamy w drogę. Przejeżdżamy przez mostek rowerowy nad Szprewą i udajemy się do centrum miasta. Jeździmy uliczkami Fürstenwalde, Krzysiek co chwilę pokazuje nam jakieś ciekawostki, w końcu docieramy do ratusza. W piwnicach ratusza znajduje się muzeum browaru, który działał tu kiedyś kilka uliczek od centrum. Krzysiek kupuje bilety i idziemy oglądać prezentowane eksponaty. Być w muzeum browaru i nie wypić piwa?? oczywiście wypijamy po małym ciemnym piwie. Mi i benaskowi ono smakuje, siwobrodemu nie ale jemu smakuje tylko Warka Strong :D. Po zwiedzeniu muzeum udajemy się do miejsca gdzie działał ten browar, niestety w dniu dzisiejszym nie można zwiedzać tego terenu zapraszają nas na jutro. Przejeżdżając ulicami benasek pokazuje nam instalację na ścianie budynku na której schematycznie pokazano szlak handlowy z Berlina przez Fürstenwalde do Poznania. Jedziemy ulicą Gagarina która krzyżuje się z ulicą Dobrowolskiego, mijamy szkołę im. Gagarina, jakoś nasi sąsiedzi nie próbują zatrzeć śladów radzieckich na siłę zmieniając nazwy jak to u nas się dzieje. Na chwilę podjeżdżamy do Informacji Turystycznej gdzie benasek dowiaduje się szczegółów o festynie na który zaplanował nas zabrać. Po drodze na festyn odwiedzamy jeszcze kilka ciekawych miejsc i w końcu opuszczamy miasto by udać się na dożynki do Beerfelde. Jedziemy najpierw drogą rowerową biegnącą wzdłuż szosy by ostatni odcinek drogi pokonać już drogą nr 168 gdyż DDRki już nie było. Zbliżając się do Beerfelde widzimy już wiele samochodów, parkingi na polach jak na targach w Barzkowicach. Dojeżdżamy do miejsca gdzie odbywa się festyn, strażacy tłumaczą że nie wolno rowerami tam się poruszać, przypinamy więc rowery przy płocie przed barierami i udajemy się na festyn. Festyn przygotowany z rozmachem. Sprzęt bojowy czołg Leopard i BWP, który robił przejażdżki dla chętnych. Dużo starych samochodów i motocykli, niezliczona ilość straganów z rękodziełem, swojskimi przetworami, gastronomią i wiele innych min. dwa duże rożna, na jednym piecze się wieprzek a na drugim cały wół :). Dwie sceny na których odbywają się liczne koncerty i występy zespołów, tańczy i śpiewa również polski zespół folklorystyczny. A my idziemy w koło wszędzie zaglądając, na jednym z podwórek wystawione są różnego rodzaju Trabanty, na innym stoiska z rękodziełem widać że cała miejscowość zaangażowana jest w organizację tych dożynek. Dochodząc do skraju miejscowości trafiamy na wystawę sprzętu rolniczego, tego nowego i starego. Jest tu też pokaz orki: końmi, starym traktorem i pługiem i współczesnymi maszynami, natykamy się tu również na polskiego Ursusa :). Idąc dalej widzimy wystawę wieńców dożynkowych a dalej stoisko z polską kuchnią. W pewnym momencie operator regionalnej telewizji widząc mnie w stroju Stargardu na Rowery chce mnie ustawić przy jakimś wozie i nakręcić trochę materiału, ale jakoś nie mam parcia na bycie celebrytą więc szybko na bok umykam :D. Robimy oczywiście krótką przerwę na małe piwo i w końcu wracamy do rowerów. Ruszamy w drogę powrotną do Fürstenwalde gdzie Krzysiek pokazuje nam kolejne atrakcje. Dalej docieramy nad Szprewę która tu zwie się Fürstenwalder Spree. Jedziemy polną drogą wzdłuż rzeki i natykamy się na pchacza pchającego dwie barki w tym jedną ze Szczecina. Postanawiamy dogonić ten skład po drugiej stronie rzeki. Pędzimy więc do mostu, przejeżdżamy na drugą stronę rzeki i polną drogą przez las jedziemy gonić barkę :). Siwobrody trochę marudzi, że dziury, że piasek ale on już tak ma :D. Po paru km droga zbliża się do rzeki i widzimy barki które goniliśmy :) Dalej Krzysiek prowadzi nas do Rauen i jak to Krzysiek nie zdradza co chce nam pokazać. Mijamy Rauen, wjeżdżamy do lasu i tu zaczyna się ból, droga przez kilka km pnie się w górę, mam nadzieję że za zakrętem będzie już płasko a tam dalej pod górę i kolejny zakręt. Siwobrody podejrzewa że benasek zaprowadzi nas do jakiejś starej kopalni gdyż po drodze mijaliśmy dwa wagoniki i postać jakby górnika. Ludzie schodzący w dół uśmiechają się słysząc głośne sapanie a nawet już charczenie siwobrodego wspinającego się pod górę :D. W końcu docieramy na polanę na której stoją Kamienie Margrabiego, są to dwa ogromne głazy. Oglądamy głazy myśląc że to był główny punkt tej wspinaczki, robimy kilka zdjęć, benasek obiega na bezdechu dwa razy jeden z głazów bo ponoć przynosi to szczęście i mówi nam ruszamy dalej pod górę. Cóż było robić wspinamy się dalej, całe szczęście niedaleko, po chwili ukazuje nam się wysoka 36 metrowa wieża widokowa na szczycie wzgórza. Przypinamy rowery do barierek i wrzucając po 1 euro do automatu przechodzimy przez bramkę i wspinamy się teraz pieszo po schodach na samą górę. Widoki z wieży warte naszego trudu, niestety Berlina nie widać bo mgła przysłania dalsze okolice. Spoglądamy na Fürstenwalde do którego musimy wrócić, benasek mówi że to 9 km. Gdy już się napatrzyliśmy i zdjęć narobiliśmy schodzimy na dół. Wsiadamy na rowery i ruszamy w drogę powrotną. Droga biegnie cały czas w dół, hamujemy by wyrobić zakręty i nie wpaść w poślizg na leżących żołędziach i piasku na zakrętach. Wyobraźcie sobie nasze zdziwienie gdy po niecałych 15 minutach stajemy przed domem benaska :). To już koniec wycieczki. W domu Ewcia przygotowuje nam mega kolację, mięsiwo z grilla, sery, sałatki i co dusza zapragnie a benasek częstuje nas jednym piwem po drugim :D. Degustacja piwa przeciąga się do późnych godzin nocnych tak że na drugi dzień wstaję dopiero ok. 11:00. Po śniadaniu kontynuuję z benaskiem degustację piw :), siwobrody został z tego wyłączony gdyż potrzebny był trzeźwy kierowca i tej roli on się podjął :D. Siwobrody cały czas śmiał się ze mnie i z benaska że mamy obaj piwne bebzony. Potem Ewcia szykuje obiad i jak to u Ewci bywa znowu wszystkiego pełno na stole. Siwobrody nie mógł pić piwa, za to jak się zabrał do obiadu to po obiedzie miał bebzon większy niż ja i benasek po piwie :D. Nadszedł czas pożegnania i powrotu do domu. Pakujemy rowery na bagażnik, żegnamy miłych gospodarzy i ruszamy w drogę powrotną. Krzysiek woli wracać po polskiej stronie więc kierujemy się do Słubic i dalej już przez Kostrzyn, Myślibórz do Stargardu gdzie ja zostaję a siwy moim samochodem wraca do Pilchowa. Ewcia i Krzysiek jeszcze raz serdeczne podziękowania za przemiłą gościnę. Do zobaczenia tym razem w Polsce :).
No to w drogę :) © Trendix
Estakada rowerowa nad Szprewą © Trendix
Uliczkami Fürstenwalde © Trendix
Zwierzaczki ale jakieś inne niż w bajce :) © Trendix
Docieramy do ratusza © Trendix
W muzeum browaru © Trendix
A browar był kiedyś tu © Trendix
Szlak handlowy Berlin - Poznań przez Fürstenwalde © Trendix
W informacji turystycznej © Trendix
Katedra © Trendix
Kamienie przez lodowiec przyniesione © Trendix
Może to nie poznańskie koziołki ale kozy więc benasek próbuje je wydoić :) © Trendix
Jeden z ptaków a można ich znaleźć tu więcej © Trendix
U nas pewnie by nazwę dawno zmienili :) © Trendix
W drodze na dożynki © Trendix
Dotarliśmy do Beerfelde © Trendix
Trzeba zajrzeć wszędzie :) © Trendix
Takie i podobne stroiki były wszędzie © Trendix
Wystawa Trabantów © Trendix
Na dożynkach w Beerfelde © Trendix
Dożynkowe wieńce © Trendix
Oj będzie wyżerka :) © Trendix
Nowy sprzęt rolniczy © Trendix
I stary sprzęt rolniczy © Trendix
Orka końmi © Trendix
Orka inaczej © Trendix
Polski zespół na scenie © Trendix
Kolejny polski akcent © Trendix
Były też zwierzątka © Trendix
Tu chciała mnie TV kręcić :) © Trendix
Jak w Barzkowicach :) © Trendix
Poznajemy kolejne atrakcje Fürstenwalde © Trendix
Woltyżerka :) © Trendix
Most nad Szprewą © Trendix
Dogoniliśmy barkę :) © Trendix
Drogowskazy w Rauen © Trendix
To zmyliło siwobrodego :) © Trendix
Dogonił nas pod górkę benasek :) © Trendix
Jeden z kamieni margrabiego © Trendix
Siwobrody wspina się na drugi kamień © Trendix
Wieża widokowa © Trendix
Widoki z wieży © Trendix
W oddali Fürstenwalde © Trendix
Widoki z wieży © Trendix
W drodze powrotnej © Trendix
W drodze powrotnej © Trendix
Siwobrody po obiedzie :) © Trendix
Wszystkie zdjęcia z wycieczki: KLIK
Kategoria krótkie 20-50 km, Niemcy
Dane wyjazdu:
33.60 km
11.00 km teren
02:18 h
14.61 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Giant Talon 27,5 0 LTD
Trasą czerwoną z Stargardem na Rowery wg przewodnika Mirka Mazańskiego
Niedziela, 4 września 2016 · dodano: 05.09.2016 | Komentarze 0
Stargard - Lipnik - Zieleniewo - Morzyczyn - Grzędzice - Żarowo - Lubowo - Stargard.MAPA
Mimo różnych niedomówień Stargard na Rowery zorganizował w końcu wycieczkę. Nie mogło mnie więc tam nie być :). Myślałem że po wczorajszej trasie będę odczuwał jakieś zmęczenie ale nic z tych rzeczy, wstałem rano i czułem się świetnie. Przygotowałem sprzęt foto-video i przed dziewiątą stawiłem się na miejscu zbiórki. Do chwili odjazdu zebrało się nas 20 osób w tym autor przewodnika "Stargard i okolice przewodnik rowerowy" wg którego dziś jedziemy czyli Mirek Mazański. Po 5-cio minutowym oczekiwaniu na ewentualnych spóźnialskich ruszamy DDRką do Morzyczyna. W drodze dołącza do nas kolejny rowerzysta a jest to miejscowy Krzysztof Żyto :). Po wjechaniu na promenadę nad Miedwiem robimy krótką przerwę przy amfiteatrze. Kolejnym punktem programu ma być Park Pamięci w Morzyczynie ale ja z Mirkiem mamy ochotę na orlenowską kawę więc robimy wszyscy kolejną krótką przerwę na małą czarną. W końcu ruszamy dalej i docieramy do Parku Pamięci. W drodze zauważam że padła bateria od kamerki sportowej a zapasowe oczywiście zostały w domu :). Krótka informacja od Krzysztofa o Parku Pamięci i ruszamy dalej. Lasem docieramy do Grzędzic by dalej pojechać drogą asfaltową do Żarowa. W Żarowie kierujemy się znowu do lasu by polami dotrzeć do drewnianego mostku na Inie w Rogowie. Z Rogowa nasza trasa wiedzie do Lubowa. Po przejechaniu mostu na Inie w Lubowie kierujemy się znowu polnymi drogami na Bobrową Polanę. Po krótkiej przerwie jedziemy na drugą stronę na Żabie Uroczysko. Niestety są to chyba ostatnie chwile tego miejsca. Z dość dużego niegdyś stawku została praktycznie kałuża. No cóż chronimy bobry a żaby znikają, tak wygląda nasza ochrona przyrody. Na Żabim Uroczysku właściwie kończy się oficjalna część wycieczki i każdy wraca do domu, ale że wszyscy i tak jedziemy do Stargardu więc ruszamy i tak całą grupą. Zatrzymujemy się jeszcze na chwilę na Cmentarzu Wojennym przy ul. Reymonta i z tego miejsca ruszamy już w swoich kierunkach. Wesołe towarzystwo, trochę piaszczystych dróg na trasie, urocze widoki więc kolejny dzień bardzo udany :).
Zbieramy się pod Biedronką © Trendix
Przejeżdżamy nad dziesiątką © Trendix
W drodze nad Miedwie © Trendix
Chwila przerwy przy amfiteatrze © Trendix
Mirek z małą czarną na Orlenie w Morzyczynie © Trendix
Cała grupa w Parku Pamięci w Morzyczynie © Trendix
W drodze do Grzędzic © Trendix
W Żarowie znowu na polną drogę zjeżdżamy © Trendix
Na Bobrowej Polanie © Trendix
Na Żabim Uroczysku © Trendix
Na Cmentarzu Wojennym © Trendix
Wszystkie zdjęcia z wycieczki: KLIK
Film z wycieczki: PLAY
Kategoria krótkie 20-50 km, zachodniopomorskie, Zorganizowane imprezy